Oceny: represyjne narzędzie czy przydatny kwantyfikator? | Uczyć Się O Nauce 4

Uczyć Się O Nauce mar 01, 2020

Kontynuując nasz temat zmiany edukacji w Polsce chciałbym się dzisiaj skupić na temacie ocen.

Oceny są w pewien sposób synonimiczne z systemową edukacją w tym momencie. Od dawien dawna są integralną częścią systemu i cały czas nie zmieniają swojej formy ani swojego celu. Zastanawiam się jak głęboko są one zakorzenione? Czy da się zrobić system bez ocen?


Przede wszystkim, warto się zastanowić nad funkcją ocen w masowym szkolnictwie. Obecnie, oceny używane są jako prosty, uśredniony system dawania informacji zwrotnej uczniowi. Mają one pokazać, czy jego wiedza jest dobra, czy nie. Dzięki nim, uczeń ma wiedzieć, co już opanował wystarczająco, a nad czym jeszcze musi popracować.

W teorii wygląda to nawet okej. Osobiście, trudno mi zrozumieć jak pojedynczy numerek mógłby podsumować całą pracę ucznia, ale rozumiem, system jest masowy, setki tysięcy uczniów, potrzebujemy czegoś prostego itp itd.

Jednak, gdy popatrzymy na to, jak rzeczywiście te oceny są wykorzystywane, to zobaczymy narzędzie wykorzystywane raczej opresyjne, w celu pokazania uczniowi “gdzie jego miejsce”. Wiele nauczycieli ma bardzo wyśrubowane wymogi - zdobycie piątki czy szóstki wydaje się wręcz niemożliwe…


C.D.N.

Kolejna część już za tydzień!

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.