Jak mądrze odpoczywać? | Odcinek 15

Podcast cze 15, 2020

Posłuchaj tego odcinka na iTunes, Spotify, YouTube lub innych.

W czternastym odcinku podcastu Produktywnego Ucznia prowadzący Aleksander Antoszek rozmawia o trzech kluczowych krokach, które pomogą nam w dotrwaniu do końca roku szkolnego/akademickiego.

Wesprzyj Produktywnego Ucznia
Dostawaj powiadomienia o nowych odcinkach na maila

Rzeczy wspomniane w tym odcinku:

Jak dotrwać do końca roku? - Produktywny Uczeń podcast
Company of One - Paul Jarvis
sabbatical.blog - świetny blog o odpoczynku
Cyfrowy Minimalizm - Cal Newport

Transkrypt

Witajcie w piętnastym odcinku podcastu Produktywnego Ucznia. Dzisiaj porozmawiamy o znaczeniu odpoczynku i planowanych przerw w szerszym pojęciu pracy. Ja nazywam się Aleksander Antoszek, jestem założycielem Produktywnego Ucznia i prowadzącym tego podcastu. Ten podcast to 10-minutowe lekcje z tematyki produktywności, efektywnego nauczania, motywacji i innych. Warto zacząć słuchanie od odcinka numer jeden. Produktywny Uczeń jest inicjatywą non-profit; naszym celem jest lepsza edukacja dla wszystkich, nie zarobki. Wszystkie nasze treści są dostępne za darmo i wolne od reklam. Wesprzyj naszą misję na produktywnyuczen.pl/w i zostań częścią pozytywnej zmiany, zarówno indywidualnej jak i systemowej. Wszystkie notatki i linki do tego odcinka oraz transkrypt znajdziecie pod adresem produktywnyuczen.pl/odc15. Przesłuchajcie ten odcinek w całości, ponieważ na końcu podamy kilka informacji dotyczących przyszłości Produktywnego Ucznia.

Przejdźmy do szybkiej powtórki z poprzedniego odcinka:

Dwa tygodnie temu rozmawialiśmy o trzech technikach, które nam mogą pomóc dotrwać do końca roku szkolnego lub akademickiego. Tymi technikami było: dbanie o work/life balance, zwalczanie zbędnych zmian kontekstu, oraz świadomy ruch. Przesłuchajcie tamtego odcinka, aby dowiedzieć się o różnych zastosowaniach tych technik.

Cały czas pędzimy szybciej. Pracujemy więcej godzin, zużywamy więcej zasobów, wchłaniamy ogromne ilości wszelakich informacji i treści. Zdaje się, że nasz cały świat opiera się na ciągłym przyśpieszaniu, ciągłym wzroście. Potrzebujemy więcej zasobów, ponieważ  mamy więcej ludzi. Potrzebujemy więcej ludzi do produkcji zasobów. I tak w kółko. PKB w jakiś sposób musi rosnąć.

Nie wiem jak wy, ale ja osobiście, odwiedzając wielkie metropolie, na przykład Londyn, ciągle mam takie poczucie pędu gdzieś z tyłu głowy. Gdziekolwiek idę, spotykam ogromne ilości osób. W ciągu kilkunastu minut dzięki skorzystaniu z metra mogę się przenieść z eleganckiego City do egzotycznego Chinatown. Spokojny spacer wzdłuż Tamizy? Chyba tylko o czwartej w nocy. Choć, szczerze mówiąc, nawet wtedy ten spacer nie byłby spokojny, biorąc pod uwagę miłość Brytyjczyków do pubów i wszelakich form imprezy. Oczywiście, w takim pędzie istnieje pewna magia. Jednak, w mojej skromnej opinii, może być ona złudliwa długoterminowo.

Pewnym przeciwieństwem do tego industrialnego pojęcia ciągłego posiadania więcej niż poprzednio jest podejście spokojnego biznesu, czy też spokojnego wzrostu.

W książce Company of One autor Paul Jarvis opowiada o przykładach wielu firm, które zmniejszyły zasięg swojej działalności skupiając się tylko i wyłącznie na działaniach pokrywających się z fundamentalną misją firmy. Ciągły i szybki wzrost w pewien sposób "zanieczyszcza" naszą wizję i wartości. Ego jest wrogiem.

Minimalistyczne podejście do życia, biznesu, a nawet relacji może mieć ogromną siłę w zatłoczonym świecie dwudziestego pierwszego wieku. Dzięki takiemu podejściu jesteśmy w stanie w lepszy, bardziej świadomy sposób wybrać, co jest dla nas naprawdę ważne. Zwłaszcza minimalizm w aspekcie cyfrowym, o którym już kilka razy na tym podcaście wspominaliśmy, może nam pomóc w życiu w bardziej spokojny a zarazem spełniający sposób. Łatwo się się pogubić w niekończącym i ciągle zmieniającym się labiryncie obecnego społeczeństwa. Warto zarówno nie zawężać swojego pola widzenia zbędnymi rozproszeniami, jak i od czasu do czasu zatrzymywać się w celu odetchnięcia i zastanowienia się nad kolejnym krokiem.

Właśnie nad tym zatrzymywaniem się od czasu do czasu chciałbym się dzisiaj trochę pochylić. Jest to temat obecnie bardzo mi bliski - tak los chciał, że kilka różnych wydarzeń, myśli, oraz kontaktów spotkało mnie w tym samym czasie.

Obecnie kończę swój siedmiodniowy "sabbatical" - powiem szczerze, że nie mogłem znaleźć dobrego słowa na to po polsku - czyli taką zaplanowaną z góry przerwę od pracy i wszelakich obowiązków. Była ona spowodowana pewnym wypaleniem, przesyceniem, nieumiejętnością wyjścia z pewnych złych schematów. Czułem po prostu, że nie ma absolutnie żadnego sensu w brnięciu na siłę, kiedy ja już po prostu nie mogę się na czymkolwiek porządnie skupić.

Mam dwie kluczowe obserwacje z tej swojej przerwy - wydaje mi się, że mogą one zostać zastosowane dla wszystkich.

Pierwsza obserwacja dotyczy planowania takiej przerwy. Zazwyczaj odpoczynku nie planujemy świadomie, mówimy sobie: ah, odpocznę jak już nie będę miał siły. Niestety, jak wielu z nas już się pewnie przekonało, łatwo przegapić ten moment. Gdy jesteśmy "wkręceni" mocno w pracę, trudno nam ciągle obserwować swoje samopoczucie i dbać o to, aby przerwa odbyła się w odpowiednim momencie.

Dlatego warto planować sobie odpoczynki z góry, w konkretnych odstępach czasu. Powinniśmy pilnować tej swojej przerwy, tak jak często pilnujemy ważnych spotkań, zadań, czy egzaminów. Nawet, jeśli zaraz przed przerwą wyskoczy nam jakiś pilny temat, to zrobimy absolutnie wszystko, aby zignorować go i zająć się nim dopiero po przerwie. Planowaną datę takiej przerwy musimy oczywiście komunikować swoim współpracownikom, nauczycielom, wykładowcom. Wszystkie osoby, które mogą nam zadać na ten okres zadania, powinny wiedzieć, że my ich w tym czasie nie wykonamy. I to pozwoli nam odpocząć bezstresowo.

Druga obserwacja brzmi: nie zajmuj się niczym, co zaplanowałeś w przeszłości.

Jeśli zajmujemy się w życiu rzeczami, które nas interesują (a mam nadzieję, że tak jest), to dość łatwo jest nam planować wiele kroków do przodu. Gdybyśmy mogli, spędzalibyśmy cały czas nad tym, co lubimy robić: pisarz chciałby cały czas pisać, biolog przeprowadzać badania, architekt planować kolejne budynki. Jednak każda praca, nie ważne jak interesująca, musi być czymś zbalansowana, aby zachowywała ten swój aspekt pasji. Po prostu trzeba brać przerwy, bo łatwo można się przesycić swoimi ulubionymi rzeczami i przestać je doceniać, przestać się nimi interesować.

Dlatego też podczas planowanej przerwy nie wykonujemy żadnych rzeczy, które sobie zaplanowaliśmy jakiś czas temu. Zero planów, zero wymagań. Nawet, jeśli gonią nas jakieś deadline'y - albo je zignorujmy, albo przesuńmy.

Oczywiście, nie znaczy to, że podczas przerwy mamy robić nic. Możemy działać, możemy nawet pracować, ale tylko jeśli mamy na to wewnętrzną chęć w danym momencie. Tylko, jeśli czujemy, że to jest właściwa rzecz, którą powinniśmy teraz robić. Nie dlatego, że my lub ktoś inny kiedyś nam kazał to zrobić. Wszystko wtedy robimy nie z przymusu, tylko własnej woli twórczej. Aczkolwiek, oczywiście, jeśli takiej woli nie posiadamy podczas planowanej przerwy, możemy praktycznie nic nie robić - nasz czas, nasza wola.

Odpoczywajcie i planujcie sobie przerwy jak tylko możecie. Chciałbym, żebyście podczas nadchodzących wakacji zaplanowali sobie świadomą, przynajmniej jedno-tygodniową przerwę, podczas której nie będziecie robić nic zaplanowanego: żadnej pracy, wolontariatów, wyjazdów. Jak to mówią? Popłyńcie z wiatrem? Sprawdźcie, czy taka przerwa ma na was pozytywny wpływ. Jeśli nie - spróbujcie coś zmienić następnym razem.

Podsumowując, odpoczynek jest ważny. Pojęcie planowanej przerwy stosunkowo rzadko pojawia się w słowniku solidnie pracujących uczniów i studentów. Potrafimy się przepracowywać, a nigdzie w systemie edukacji nie znajdziemy na to rozwiązania. Dlatego warto wziąć sprawy w swoje ręce i zadbać o siebie.

Ten odcinek jest ostatnim z pierwszego sezonu tego podcastu. Mimo różnych opóźnień i trudności technicznych na samym początku, udało mi się wyprodukować piętnaście odcinków w ciągu tego sezonu, z czego jestem zadowolony. Produktywny Uczeń to sposób na realizowanie mojej misji pomagania innym w odnalezieniu siebie - coś, co jest często pomijane w polskim systemie edukacji.

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za słuchanie, działanie, oraz wspieranie tej działalności przez ostatnie dziesięć miesięcy - Produktywny Uczeń nie mógłby bez Was istnieć. Mam nadzieję, że te materiały pomagają i będą pomagały wszystkim, którzy się na nie natkną. Dlatego mam też do Was prośbę: udostępnijcie Produktywnego Ucznia. Gdziekolwiek, w jakikolwiek sposób. Powiedzcie o nim swoim znajomym, rodzinie, może nawet nauczycielom czy wykładowcom. Wszystko na Produktywnym Uczniu jest dostępne za darmo, ponieważ edukacja nie ma granic.

Dla mnie ten projekt był i jest jedną z najważniejszych rzeczy, którą się zajmuję. Nadaje on znaczenie wielu innym. Podcast powróci w drugim sezonie 31 sierpnia, dzień przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego. W międzyczasie, razem z grupką woluntariuszy, będziemy budować obiecaną rok temu ProdPedię - czyli internetową, darmową encyklopedię produktywności i efektywnej nauki. Cała ProdPedia będzie częścią domeny publicznej - czyli każdy będzie mógł z niej korzystać, rozpowszechniać i modyfikować jak tylko chce. Edukacja nie ma granic.

Z tego miejsca życzę wam cudownych, spokojnych, pełnych odpoczynku ale też wartościowej pracy, wakacji. Dzięki za słuchanie i do usłyszenia za dwa miesiące!

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.