Testy - zło czy przydatne narzędzie? | Uczyć Się O Nauce 2

Uczyć Się O Nauce lut 16, 2020

Debata wokół obecnego systemu edukacji oraz rzeczy, które powinniśmy zmienić często zahacza o temat testów/egzaminów/sprawdzianów. Zwłaszcza tych państwowych, ale również tych, które nauczyciele zarządzają na własną rękę.Z jednej strony są one prostym sposobem na szybką weryfikację postępów ucznia - coś, co w szkołach publicznych, gdzie klasy mogą osiągać rozmiar nawet 40 uczniów (!!), jest absolutnie jedyną możliwą drogą. Testy stosunkowo łatwo sprawdzić, zwłaszcza jeśli większość pytań to pytania zamknięte. No i oczywiście najłatwiej je porównywać. Tutaj dochodzimy do (w mojej opinii) największego problemu ze sprawdzianami. Porównywanie wyników uczniów. Nie mówię tutaj o sytuacjach, gdzie nauczyciel porównuje wyniki na forum klasy (co jest absurdem), tylko o sytuacjach, gdy uczniowie sami porównują wyniki między sobą. A nawet niekoniecznie tylko o sytuacjach, gdy już to tej dochodzi, tylko o stresie wygenerowanym przez myślenie o tym jakże chwalebnym pytaniu “jak ci poszło na teście?”. Często mamy tą zewnętrzną (i czasami wewnętrzną) presję żeby otrzymać najwyższy możliwie wynik. Sprawdziany stresują, de-motywują i wprowadzają niezdrową konkurencję w systemie edukacji. To już wiemy. Sporo osób jest za ich usunięciem, a przynajmniej zredukowaniem ich częstotliwości. To jest jedna strona medalu. Jednak jest też inne podejście do sprawdzianów, które naprawdę działa i ma bardzo pozytywne skutki.


Sprawdź się sam
Sprawdzanie siebie w formie testu wielokrotnie pojawia się na listach dobrych sposobów uczenia się - tych, które opierają się na nauce, nie tylko osobistym widzimisię. Gdy próbujemy się nauczyć na pamięć jakiegoś konkretnego materiału, sprawdzanie się może być bardzo dobrym sposobem na głębokie utrwalenie tego, czego się uczymy. A jeśli skonstruujemy nasze pytanie kreatywnie, to nauczymy się z tej wiedzy praktycznie korzystać i zastosowywać ją w konkretnych sytuacjach. Z własnego doświadczenia wiem, że testy, które zaplanuję sobie samemu - najlepiej, jeśli sam skonstruuję pytania, powodują, że naprawdę lepiej zapamiętuję informacje, które w tej chwili przerabiam. Może to jest właśnie to? Zostawić sprawdziany, tylko ściągnąć z nich tą presję? Pytanie, czy to jest w ogóle możliwe - może idea sprawdzianu jako wyścigu, konkursu jest już tak zakorzeniona w głowach nauczycieli i uczniów, że jej zmiana będzie niemożliwa? A co wy sądzicie o sprawdzianach? Lubicie/lubiliście je?

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.