Uczyć Się O Nauce | Wydanie 11

Uczyć Się O Nauce cze 07, 2020

Trudne sprawy

Wkrótce minie trzeci miesiąc lekcji zdalnych dla polskiego szkolnictwa. Jasne już jest to, że pozostaniemy w takim trybie do końca roku. Istnieje nawet pewna szansa, że kolejny rok również rozpocznie się w takim trybie: ja mam nadzieję, że jednak tak nie będzie.

W ramach tego newslettera pisałem już o trudnościach związanych z ze zmianą paradygmatów w szkolnictwie, zluzowaniu kontroli, zwiększenia samodyscypliny i wielu innych tematach. Jednak jeszcze ani razu nie poruszyłem jednego, bardzo ważnego tematu: uczniów z problemami rodzinnymi.

Nie mogę już tu wytrzymać

Mimo tego, że przez wielu ten okres zostanie zapamiętany jako moment wolności, samodzielności i odpowiedzialności, dla innych będzie on kompletnym przeciwieństwem.

Brak możliwości wychodzenia z domu, albo przynajmniej ograniczenie takiej swobody ma katastrofalne skutki dla wielu młodych osób. Trudno jest wysiedzieć z rodzicami, którzy nie wspierają, a co gorsza niszczą; wyzywają, ograniczają, poniżają, i w absolutnie najgorszej sytuacji, biją.

Szkoła dla wielu młodych ludzi pochodzących z takich właśnie rodzin jest pewnego rodzaju ucieczką, bezpiecznym miejscem. Można w tej szkole się "skryć" na kilka godzin dziennie przed raniącymi słowami matki, lub paskiem ojca. Oczywiście, w szkole również może pojawiać się wiele problemów psychologicznych, jednak w stosunkowo dużej ilości przypadków są one w końcu rozwiązywane. Jeśli nauczyciele oraz wychowawcy są odpowiednio uważni i wrażliwi.

Przynajmniej się pokaż

Właśnie ci bardziej wrażliwi wychowawcy oraz nauczyciele, dla których ogólne dobro ich wychowanków jest naprawdę ważne, również zostali postawieni pod ścianą. Wcześniej, w szkole, mogli "trzymać rekę na pulsie" - zabierać ucznia na kilka pytań, upewniać się, że pewnie granice nie zostały przekroczone w domu.  A teraz? Taki kontakt jest praktycznie niemożliwy. Po pierwsze, stosunkowo niewielu uczniów ufa nauczycielom na tyle bardzo, żeby z własnej inicjatywy porozmawiać. Tak naprawdę, odsetek takich osób jest minimalny. Dla nauczyciela nawiązanie takiej konwersacji jest ogromnym przedsięwzięciem.

Nieodebrane połączenia, dziesiątki zignorowanych wiadomości, brak jakiejkolwiek oznaki akceptowalnego samopoczucia. To jest smutna, trudna rzeczywistość, z którą musimy sobie teraz radzić.

Czasami wystarczy się pokazać. Na trzydzieści sekund, kilka minut. Dać znak, że przynajmniej w najbardziej podstawowym aspekcie jest okej.

Będzie nas wszystkich, nauczycieli jak i współ-uczniów, czekać bardzo wiele pracy we wrześniu. O ile w ogóle powrócimy do "normy".

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.